poniedziałek, 22 września 2008
21:10:45
dupa;P
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
:D
piątek, 27 czerwca 2008
17:56:18
Słucham tylko swojej percepcji niezamierzonej.
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
Kiedy powiem sobie dość:)
poniedziałek, 21 kwietnia 2008
20:47:46
"Kiedy powiem sobie dość
A ja wiem, że to już niedługo
Kiedy odejść zechcę stąd
Wtedy wiem, że oczy mi nie mrugną, nie
Odejdę cicho, bo tak chcę
Moje blogi kończą się w różnych momentach. Floe została skasowana po dłuższej nieobecności w ramach zmian na mblogu. Nawet nie pamiętam na jakim wtedy byłam etapie. Pamiętam kolorowe szaliki i opisy ziomków z XII lo. Buntownik z wyboru, który przerodził się w Ejdz na eblogu. Moja nowa forma a raczej olewczy byt beztroskiego ducha uległ spaleniu... serio server z danymi się spalił... ech byłam strasznie wściekła.... i wróciłam do pisania w zeszycie, bo w sumie tak mi było lepiej.
... i powstał Hey-you, który nawoływał do Pink Floydowkiej piosenki z The Wall pod tym samym tytułem. Walczyłam na tym blogu z swoimi marzeniami by być jak inni, by sie dostosować. Przechodziłam upadki na swoje własne życzenie np:
- nieudana matura, do której nie przyłożyłam ręki ani głowy, bo wolałam wagarować z Dżabą czy Ramzesem. Uciekałam od wszystkiego, co miało tylko świadomość tych zasranych ludzi z XI lo. Szare zjebane typy, które lizały dupę wszystkim co miało tytuł MGR. (choć były wyjątki co do nauczycieli :p)
- potem fakt, że nie dostałam się na żadne dzienne studia... to był cios. Zgrywałam twardziela, twierdząc: ok nie dziś to jutro coś wykminie. Jednak tak na prawdę chciałam zagłuszyć tylko swoją pieprzona dumę i ambicję... i sumienie.
- potem najazd starszych, którzy nie wiedzieli jak mi mają pomóc, więc obwiniając siebie zaczęli wyżywać sie na mnie za mój brak osiągnięć.
- potem moja kapitulacja i idę na zaoczne studia. To była porażka. Czułam presję, bo staruszkowie wydali na mnie 2 tys złotych. Tylko po to żeby ostatecznie przekombinować marzec i olać studia i postawić wszystko na jedna kartę. Poprawę matury.
- strach przed pójściem do pracy w trakcie zaocznej biologii. Wiecie jak ja wtedy bałam sie ludzi. heheh totalna blokada, aspołeczniak na maksa to byłam ja. Koszulka Nirvany i tekst że mam to w dupie przestał pomagać.
- napisałam maturę i pomimo że tata wreszcie inaczej na mnie patrzył to mama i tak nie mogła przeboleć tego straconego roku. Więc przyjęłam postawę: Jestem do dupy jestem zła i w ogóle czarną owcą. Przestałam się przejmować kiedy i o której wracam do domu.
Swoją drogą dzięki Plusz, że ze mną wytrzymałeś. - za ten tekst dostanie mi się po głowie:p
- A potem yes yes yes jestem na UJ na położnictwie. Tymczasowy spokój, jednak to był kolejny gwóźdź do trumny.
- okłamałam siebie, że dam radę i co i chuj.
- ludzie jeszcze gorzej lizali dupę, tym razem już doktorom i profesorom,a ja przez postawienie się jakiejś mgr miałam ciężki grudzień.
- ludzie bali się mnie bo nie chcieli mieć problemu przeze mnie, strach zżerał im dupska:P
- odeszłam wtedy z UJ na swoje własne życzenie.
A raczej wzięłam życie we własne ręce.
Ze strachem co na to powiedzą starsi miałam 2 miesiące na wykombinowanie ściemy, żeby tylko nie znali prawdy. Prawdy, że się poddałam, że to nie było to, że nie wiem czego chciałam.
Będąc już na pozór szczęśliwa, znalazłam sobie pracę:P i wszystko było git.
A potem kiedy wydawało się, że mam już wszystko dostałam po dupie jeszcze bardziej. Byłam wtedy sama znów na swoje własne życzenie. I właśnie takie przypadki jak te z ludźmi dały mi jeszcze więcej siły i determinacji. Wiedziałam co zrobić ze swoim życiem. Czego nie chce a co jest moim marzeniem.
... i pamiętam ten tekst: To kto będzie szczęśliwy teraz ... mhmm no na przykład ja:P hehe
Choć chyba przeryczałam całe 4 miesiące to potem stwierdziłam mam już dość i teraz dostanę to co chcę.
Dostałam:) i brnę dalej:)
Zmieniłam się i to pozytywny aspekt tych 2 lat na Mylogu i życiu.
See ya babes and another fucking friends:)
Od dzisiaj ja jestem pieprzonym Priestem :) z pieprzonym białym palladynem:)
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [1]
_________________________________________
Słabość moją siłą.
sobota, 12 kwietnia 2008
21:02:03
... sławna jestem w szkole za to, że nie boję się powiedzieć tego co myśle Alisi. Wtedy wiem co mówię, więm co chce przekazać i bronię swoich racji, nawet jeśli nie odnoszą skutku u ludzi na wyższych stołkach. Wiem, że wtedy za mną stoi cała klasa.
Odkrywam w sobie nowe pokłady wszystkiego.
Słyszę wasze głosy... Floe nienawidzę Cie, Floe pomóż, Floe idź dalej... Floe proszę...
...a ja daję sobie siana. Idę dalej już dla siebie. Wybrałam siebie.
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
Autobiografia:D
sobota, 5 kwietnia 2008
11:30:23
Jeszcze 3 miesiące i coraz bliżej. Oh yeah! Wakacje:D
Na naszej klasie ludzie pamiętają mnie jako upartą chlopczyce w potarganych spodniach z wytartą koszulką Metallici lub Nirvany:D, z popieprzonymi pomysłami, nadzieją w oczach i siłą której reszcie brakowało.
Co się zmieniło:D Nic! dalej jestem tak porąbana:D Włażę na drzewa::D Co prawda nie szaleje już z farbowaniem włosów. Szkoda, że nie uchowało się żadne zdjęcie jak miałam żarówę na włosach, tylko po to żeby ludzi coraz bardziej szokować. Hehe ... i przez życie jadę walcem drogowym:D.
Mam nadzieję i wierzę, że dalej bliscy mi ludzie będą się mną opiekować, bo moja głupota i naiwność sięgają czasami zenitu:D. Choć pewnie dalej się pewnie będę stawiać, że sama sobie dam radę:D ale no cóż:D taka jestem:D Mała dziewczynka o odważnym sercu:D.


Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
sobota, 29 marca 2008
12:45:22
Lekko pieką oczy z niewyspania. Kto normalny wstaję o 5.30 w sobotę:P. Tylko i ja i Dragy, która zerwała się na sygnał dzwonka komórki. Po 6 już czekali na nią Rin i Raihen, żeby zabrać ją na Magnificon (konwent). W sumie tez mogłam iść, ale nie miałam siły. Chciałam tylko spać. Szkoda ze kombinator Slimer nie przyjechał. Przynajmniej mam motywację, żeby wreszcie się ruszyć do Bydgoszczy:).
Patrzę na bas Grzesia. Jak na złość musiała strzelić struna. Trzeba sie wybrać do muzycznego po nią. I ją poza tym nastroić.
Wiosna przyszła a ja nadal śpię. Klikam wyprawy w Bloodwars. Zjadłam grecką sałatkę. Na półce czekają na mnie nieprzeczytane książki i choroby kliniczne do nauki:D Krem konwaliowy do rąk niesamowicie pachnie.
Ogólny stan na dziś - spokojny. Co nie znaczy, że dalej mam olewający stosunek do wszystkiego. :P
Wczoraj ja, Shinn, Mavr, Plusz i Procent no i mój człowiek Ramziu byliśmy na miejscówce. Kurde dawno nie widziałam Shinna i Mavrunia:D. Rozwalili mi psychikę. Patrzyliśmy się w kosz na śmieci przez parę minut. Ocenialiśmy co kto może zrobić i zawsze się kończyło * czyli Maślak już to zrobił. Było na prawdę wesoło i beztrosko, tak jak już dawno nie było.
Cieszę się, że zostali tylko Ci najlepsi, Ci najzabawniejsi i najprostsi. Bez żadnych schizów, rozkmin i dramatów.
Nie poczuwam się do powrotu do przeszłości, choć mam tak zajebiste wspomnienia z Żarami, Oazą, z XILO, z XIILO i z tym przysłowiowym Kółkiem:D. Każde z Was wniosło do mojego życia coś, czego nie jestem w stanie zawrzeć w kilku słowach. Jedynie umiem i to połowicznie wyrazić w tekstach i muzyce, które piszę od dość dłuższego czasu. Kto by przypuszczał, że uda mi sie pokonać samą siebie. A przecież o to mi chodziło.:)
Życzę Wam powodzenia, a ja i tak sobie dam radę. :P
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [3]
_________________________________________
Muzyka
czwartek, 27 marca 2008
23:26:19
Posłuchaj Mont St Michel - Oldfielda z płyty Voyager.
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
Nirvanowe święta
sobota, 22 marca 2008
23:22:07
"Serve the servants - oh no
Serve the servants -
That legendary divorce is such a bore..."
Mogłam bym tu napisać wszystko i nic.
O śmianiu się w Carpe Diem i rozpamiętywaniu, jak to kiedyś tylko Jabol wystarczył do życia. Jak każdy szukał wytrwale po swych kieszeniach kilku drobnych na tą siarę z owocową mieszanką.
O możliwej reaktywacji zespołu Bout of Sciatica po to by uśmiercić go ostatecznie.
O przechodzeniu w trakcie jazdy samochodem na przednie siedzenie, bo tak. :P
O darciu mordy w samochodzie przy Nirvanie:D
I chuj, że mamy powyżej 20 paru lat. Nadal mamy te 16 w głowach i jesteśmy tego dnia ponad wszystkim i walimy system z góry na dół.
Takich roczników jak my już nie będzie:D
Ziomek, Grzesiu, Gosia i ja:)
ALL IN ALL IS ALL WE ARE
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [1]
_________________________________________
Dzień Świętego Patryka:)
poniedziałek, 17 marca 2008
23:49:21
Zielono było nam w głowach:)
Mam się jeszcze raz powtórzyć proszę bardzo:P
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja."
Litania przeciwko strachowi z obrządku Bene Gesserit.
TYLKO JA!
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [2]
_________________________________________
Satysfakcja
wtorek, 11 marca 2008
12:10:10
Udało mi sie!! Po kilku miesiącach udało mi się wreszcie odnaleźć Xanadu - wczorajsze ślady z 1996 roku. A był problem, bo album został wydany tylko na kasecie. Więc samą muzykę ciężko było odnaleźć.
Chwała Mariuszowi, że Riverside jest sławny.
Co tak poza tym. Mhmm ostatnio mam retrospekcje własnego życia. Niczego bym w nim nie zmieniła, bo każda osoba i każda sytuacja doprowadziła mnie dalej i wyżej. Niczego nie żałuje. Wciąż się uczę i pokonuję wszystko co staje mi na drodze.
Żal mi tylko tych, którzy się połamali i już nie potrafili wstać, a najbardziej tych którzy przed metą zrezygnowali.
Wolność - Xanadu
"Wolny wobec prawdy, wolny wobec kłamstw. Niepotrzebnych słów za dużo znam. Robi się zbyt późno, by już tylko grać. Przecież sam osiągnę cel, gdy uwierzę w siebie i udowodnię!"
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [2]
_________________________________________
A więc krzycz o-oh!
niedziela, 9 marca 2008
21:33:24
Spotkanie G6 a inni jeszcze twierdzą, że G6.5.
Atrakcje były następujące:
-latające talerze przez okno w moim wykonaniu
A potem po 24 akcja kryptonim powrót talerza by Plusz i Marcin
-bełt Karalucha, który za oknem malowniczo rozpościerał się na chodniku. Fachowcy i wytrawni bywalcy naszych spotkań już skwitowali, że był mało obfity, ale jednak robił wrażenie.
-piwo, miód.... zabrakło strzelców.
-szanty
-rozmowy o polityce... czyli rozmowy pt. jak zdobyć świat, kogo obstawić na stanowiskach itp.
Czyli totalna sielanka w małym pokoju. Spanie po 3 osoby na każdym łóżku.
Mój pokój witał i chłonął już wielu ludzi,a ściany słuchały i dalej słuchają i witają swym ciepłem.
A to dla Ciebie:)
"A więc krzycz o-oh!
Odwagę w sercu miej"
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [0]
_________________________________________
Wiem to co powinnam wiedzieć:)
wtorek, 4 marca 2008
00:53:52
Jest prościej. Czas mija a włosy stają się dłuższe. Widać już mój właściwy kolor, ciemny brąz. Brąz barwy ziemi, żyznej ziemi. A po prawej stronie jasne kosmyki niby złoto, które zostały wtkane w nie. Oczy coraz bardziej szare prawie, że srebrne.
Wszystko przemija a ja rozkwitam.
Mała dziewczynka bawiąca się samotnie w przedszkolu.
Mała dziewczynka gadająca do siebie.
Mała dziewczynka żyjąca w swym autystycznym świecie.
Mała dziewczynka wchodząca na samą kronę drzew.
Mała dziewczynka rzucająca się kamieniami z rodzeństwem ze Skarbowej.
Mała dziewczynka która zaprzyjaźniła się z rodzeństwem ze Skarbowej.
Mała dziewczynka bijąca się w obronie swojej koleżanki z 6-klasistką.
Mała dziewczynka, która nigdy nie płakała, nigdy się nie śmiała, nigdy się nie bała, bo wiedziała i wierzyła.
Mała dziewczynka wiedziała, że ludzie przychodzą i odchodzą... i tak jest do dzisiaj.
Uśmiecham się do siebie. Spokojnie patrzę w niebo i już wiem kto zostanie a kto nie.
Mała dziewczynka, która dumnie z podniesioną głową szła za trumną Pięknęj Teresy. Czy to Ty czy to On sprawił, że mam imię po Tobie matko. Pamiętam jak wtedy się karciłam, kiedy kilka łez mi spadło. Jednak Ty tego nie chciałaś i w głębi duszy znalazłam ten promień. Dzięki Tobie.
Nawet teraz jestem mała i smarkata. I popełniam błędy jak każdy. Jednak kiedy ja popełniam błąd, upadają wszyscy... i upadają jeden za drugim, zamiast zareagować i nie dopuścić do dalszej reakcji.
Minie jeszcze sporo wieków a ludzie i tak nie nauczą się z sobą współdziałać a może się nauczą...
Tak jak Kakashi, który biegnie za nadpobudliwym Naruto, by nie pozwolił mu popełnić błędu, który może go kosztować życie...
Tak i Ty biegniesz tuż obok mnie i nie pozwalasz mi być samej.
Dziękuję:*
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [1]
_________________________________________
Nalybuites' nalyubuites Aeria gloris, aeria gloris
wtorek, 26 lutego 2008
22:21:22
Mija czas a ja coraz szerzej otwieram oczy. Nie czuję strachu tylko gniew, gdy ktoś atakuję najbliższe mi osoby.
Nie rozumiem, nie rozumiem tego jak ktoś taki słaby i smutny chce coś osiągnąć w taki sposób. Żałosne a zarazem ukazujące to czego się obawiają najbardziej. Równowaga istnieje a kolejna kara nie będzie taka lekka jak przedtem.
Człowiek rozwija się tylko wtedy, gdy idzie do przodu i potrafi podejmować decyzje... nawet te najtrudniejsze.
Widzę jak zbliża się do was szarość. Rozpłyną się wasze dusze i żadna istota oprócz Boga nie będzie was w stanie przywrócić. Smutne, ale nie zamierzam niczego zmieniać w tym świecie i w tym czasie. Żyjecie na swój własny rachunek i odpowiadacie za siebie. Jeśli nie potraficie doceniać życia to odbiorą je wam.
Z 23 na 24 byłam na szantach z Marcinem, jego bratem, Shinem i Kubusiem:). Na samym początku nie czułam sie zbyt dobrze, gdyż ostatnio unikam masowych ilości ludzi. Drażniło mnie to dopóki nie wypiłam rumu. Potem przez godzinę nie mogłam się odnaleźć w klimatach morza, bo nigdy nie byłam fanką szant. Dopiero co zaczynam. Jednak zespoły wywarły na mnie ogromne wrażenie zwłaszcza EKT Gdynia i Smuggler a zwłaszcza EKT Gdynia. Prowadzący byli zabawni, czyli Kasia Cichopek po kuracji hormonalnej i prezenty na ocenzurowanym.
...aaa i te kocie ruchy:P
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [3]
_________________________________________
We are fighting dreamers!
niedziela, 17 lutego 2008
22:48:24
Czas dobiegł końca. Wracam do nauki. Przespałam ten czas, który miałam wykorzystać na wypoczynek. Miałam swoje ferie. Dłuższe niż normalnie, bo jednak zdecydowałam się na zresetowanie swojego organizmu. Gorączka wypaliła we mnie to co chciałam, i psychicznie i fizycznie.
Pozbierać się w ciągu dwóch dni.Mhmm. Robię postępy, co mnie bardzo cieszy. Potem miałam swój czas na czytanie książek i oderwanie się zupełnie od świata.
Przez ten tydzień nie widziałam nikogo, aż do piątku. Gdzie odbyło się znów spotkanie G5. Picie i rozmowy w 5 do późnej nocy. Czyżbyście się zmieniali? Kocham Was...
Dziękuję Kubusiu za to że się mną opiekowałeś, kiedy równałam dzień z nocą. Dziękuję za dobre słowo każdemu kto mi go życzył.
Za dużo Naruto :P U zu ma ki Naruto RENDAN.
edit: A to moja klasa:D i ja
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [6]
_________________________________________
Pod czujnym okiem mistycznego stworzenia...
czwartek, 14 lutego 2008
00:29:08
Znów mnie wzięło. Mam swój zew. Groźny dla innych. Mistyczny dla siebie. Nie kontroluję tego. To po prostu jest jak reszta mnie, jak całość mnie...
Przecież chyba nie jestem Jedyna...
Przepowiedział, że będzie jedyną
Powiał nadzieją przez pokój i rzekł:
"Musisz żyć, nim młodo umrzesz"
Ghost of perdition - Opeth
Cały dzień chodziła mi ta zwrotka po głowie. Nie znałam słów, ale wiedziałam że ma ważne znaczenie.
... jednak jestem.
Mikael napisałeś prawdę, którą przyjęłam z otwartymi ramionami. Cały tekst.
Drżę bo... bo za dużo się naczytałam Kossakowskiej... bo jest noc, bo... (no wykrzycz to głośno wreszcie) BO WIEM!! jaką biorę odpowiedzialność na siebie za to kim jestem.
A już odchodząc od tematu. Ja ciągle pamiętam. Wszystko. Takie same linie na rękach...
"Pomóż mi uleczyć ciebie
Odkupić twoje winy
Pomóż mi porzucić ciebie
Gdy dni się wypełniły"
Bleak - Opeth
Hey you, don't tell me there's no hope at all
komentarze [2]
_________________________________________
by
hey-you
powered by
Mylog.pl