Teoria pana Edzia i FHM
piątek, 25 listopada 2005
19:59:53


Jak wiedzą nieliczni pracuję w drukarni... czasami to jest taka nudna praca, że chyba nudniejszej nie można mieć. Jednakże mam przyjemność współpracować z miłymi osobami typu pan Edzio i Zbysiu :P. Ów tajemniczy panowie są już dawno po 50-ce. Pomimo ich wieku wymyślalają różne teorie na temat życia oczywiśćie. :D
Mniej więcej we wtorek, kiedys przyszedł nakład FHM czyli niemieckiej gazety porno lol pan Edzio już któryś raz wykrzyknął słowa: "DLA MNIE BOMBA" , a Zbysiu zawtórował: "NIO NIO NIO" - po pedalsku. Wszystkie wypowiedzi zaczęrpnęli z jakiegoś kabaretu. Podczas tej jakże monotonnej pracy, opowiadali o murzynach, którzy są bardziej porządniejsi od Polaków, lecz po dalszych dywagacjjach i konkluzjach doszli do wniosku , że ta cecha zależna jest od charakteru człowieka. I znowu powtarzali "Nio nio nio i dla mnie bomba". Stwierdzili, że do pedziów też nic nie mają, choć mogliby zamieszkać w Afryce, gdzie Adidas kwitnie. Opowiadali też masę kawałów, nawiązując do znienawidzonych przez pana Edzia Ślązaków.
np:

Co pozostaje wdowie po śmiercii męża górnika?
Kilof, latarka i rozkopany rowek.

Pan Zbyszek zaczął tez rozmawiać o moich studiach. Wymieniał lektorów dawniej pastującyh na UJ. Współczuł mi,że muszę uczyć się zaocznie - "Dziecko oni Ci zabierają najlepsze lata życia. Niedość, że ty do pracy musisz biegać i płacić za to,że chcesz zdobywać wiedze to oni i tak potraktują Cię jak dodatek specjalny do premii." Wreszcie ktoś to powiedział. Rodzice może i wiedzą jak jest w życiu, ale nigdy nie byli na naszym miejscu i to w naszej rzeczywistości.

Najbardziej mnie rozbawił fakt jak zaczęli przegląć czasopismo i otworzyła im sie na stronie z nagą panienką lol a po niemiecku pisało na dole . Po tej dawce erotyki i głupot 50 latków poszłam do domu zdychać ma jakąś chorobę.

Wsumie dzieki Edziowi nie dostało mi się za złe wykonanie roboty za co mu bardzo dziękuję:P.

Przez moje przeziebienie nie spotkałam się z moim Kochaniem jednak on dziś do mnie zawitał na bardzo długo i było booooskoooo, normalnie miodziooo.
DZIĘKUJĘ KOCHANIE za Katharsis... tak dużo spraw... może przestanę być przyszłościowa i będę się cieszyć tym co mi daje dzień. Rada taty jednak sie nie przydała... nie pasuję do do moich zasad życiowych:D A ja wierzę w to co nasze i w Ciebie. A co do kołatającego się Twojego pytania. Tak potrafię i wiem po co. :*

Blind Guardian - In the Forest
Elektryczne Gitary - Fiat 126

Hey you, don't tell me there's no hope at all

komentarze [2]

_________________________________________

Tubular Bells II - Mike Oldfield... tylko co z reszta??
poniedziałek, 14 listopada 2005
14:35:32



Czemu nie mam wrócić do czegoś co już znam.:P
Mike Oldfield... co prawda jego ostatnie płyty juz nie są zachwycające...

Jego pierwsza jest taka niedopracowana i prawdziwa zarazem. Pewnie sam by mi przyznał racje gdy się ją teraz słucha po tylu latach... Ale na Boga czemu musiał ja przerabiać. Remastering nie sprzyja starym dobrym brzmieniom.

Tubular Bells utrzymuje dobry kontakt ze słuchaczem. Jest w niej tyle emocji, dyscharmonii i wariacji... kocham Oldfielda za tą zmienność:).

Ommadawn.... mhmm w każdym dźwięku wyczuwa się walkę kompozytora... To był okres w życiu Oldfielda w którym brał narkotyki... początek pełen obaw i przerażenia, chwile stabilności... zwycięstwo nad sobą... nieżle wpływa na psychikę. ( jedna z moich ulubionych)

Hergest Ridge.... jej najpiękniejsza jak dla mnie, mistyczna, melodyjna.... reszty nie trzeba.

Incantation - tu sprawa przedstawia się inaczej... Płyta rózwnież mnie ujmuje,tak samo jak The song of distant earth. TB II i Guitars. Jednak juz w tych 3 ostatnich widać pentlę dźwiekową i podobne temty muzyczne jak w innych płytach. To normlane, że po tak długim czasie tworzenia muzyki mozna wpaść w pułapkę a pewne partie zaczynają się powtarzać.

Jednak dalszy rozwój w kierunku muzyki śpiewanej przyniósł mu efekty. Lubie posłuchać czasami Crises albo Islands... Jednak uważam,że to nie jest juz to samo. Kolejne TB III rażą techniką komputerową tak samo jak Milennium Bell czy Tres Luna, choć znajdą sie w nich kawałki, które utkwiły mi w pamięci.
Co do nwej płyty nie wypowiem się bo jej nie posiadam :):)

Wiem, że pewnie nie mam co robic i zabrałam się za krytykę kulturalną, ale co tam.

Hey you, don't tell me there's no hope at all

komentarze [2]

_________________________________________

Jak to Stalin tworzył komputery i mordercze szaliki:P:P
czwartek, 10 listopada 2005
23:01:45


Wszystko sie zmienia... dziś spotyka sie ludzi o róznych potrzebach i poglądach.

Starszy Pan zaczepił mnie pod przystankiem. Stwierdził, że zbyt długi szalik może stac sie łatwym narzędziem morderstwa dla bandytów. Fakt mój szaliczek ma 3 m długości i został zrobiony specjalnie dla mnie przez moja kochaną mamusię. Potem obwieścił, że młodzi wogóle nie szanują zdrowia; np. "taka matka z dzieckiem w wózku jedzie na spacer a ma te biodrówki no wie pani jakie..." i tu urywa się w połowie zdania, gdyż usmiecham się do tego miłego pana. Natomiast starszy człek widząc, że chętnie go słucham, zaczął mi opowiadać jak to było kiedyś za czasów wojny i socjalizmu. Ech ... jak mi brakuje moich dziadków... tyle rzeczy się jeszcze nie dowiedziałam. Teraz jest już za późno. Lubie tych starszych ludzi zaczepiających mnie na ulicy czy w tramwaju.
Kiedyś od jednej Pani dostałam bukiet narcyzów. Inny znowu opowiadał mi jak to w ZSRR wielcy naukowcy tworzyli komputer do obliczenia działań i konstrukcji bomby atomowej. :D:D Podobno Stalin się przestraszył i stwierdził, że komputery mogą odebrać mu władzę.

Niezbadane są wyroki Boże.

Hey you, don't tell me there's no hope at all

komentarze [4]

_________________________________________

"Restless"
wtorek, 1 listopada 2005
22:14:11



Przy blasku świecy łatwiej mi sie pisze...

W umyśle tak wiele słów... żadne dość wystarczające...

Tęsknie tylko za NIM, za Jego bliskością i ciepłem w jesienne noce...
Tęsknie za zwykłą herbatką z cytrynką, którą tylko On potrafii zrobić...
Tęsknie za wspólnymi rozmowami i marzeniami... chcę ich coraz więcej...
Czas jest tak bezwzględny... jednak nie dziś....

Pomogę Ci... uczynię Twój świat lepszym.... postaram się... dla Ciebie:*


Hey you, don't tell me there's no hope at all

komentarze [2]

_________________________________________



by hey-you
powered by Mylog.pl







Było tu:



2005
lipiec (3)
sierpien (6)
wrzesień (6)
październik (3)
listopad (4)
grudzień (2)

2006
styczeń (4)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (3)

2007
styczeń (5)
luty (3)
marzec (5)
kwiecień (3)
maj (4)
czerwiec (5)
lipiec (6)
sierpien (4)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (5)
grudzień (6)

2008
styczeń (6)
luty (5)
marzec (7)
kwiecień (3)
czerwiec (1)
wrzesień (1)



Lay By
Avatary!